Joanna Szczepkowska jak zawsze w punkt.
"Dobry wieczór. Dopiero dzisiaj obejrzałam fragment konferencji prasowej z Rumunii, ze szczytu B 9. Wszystkie wzmianki o tym, co tam Nawrocki powiedział, jakoś mi umknęły. Napiszę prosto: to jest jawna zdrada i nadaje się na Trybunał Stanu.
Była to konferencja prasowa prezydenta Rumunii, Sekretarza Generalnego NATO i Karola Nawrockiego, który tam przyjechal jako prezydent RP.
Na sali byli przedstawiciele światowych mediów.
Dziennikarka z Polskiego Radia zadała Nawrockiemu pytanie, czy wyjazd Ziobro do Stanów wpłynie na stosunki amerykańsko- polskie i czy może się ustosunkować do tego, że” pojawiają się pytania do ośrodka prezydenckiego, czy był w jakikolwiek sposób zaangażowany w to że Zbigniew Ziobro tam uciekł”.
Oto odpowiedź Nawrockiego”, część pierwsza:
„…podczas gdy dzieją się rzeczy naprawdę poważne, fundamentalne, dla naszego bezpieczeństw, dla Polek, dla Polakow i dla naszego regionu, inni zajmują się wizą dla prywatnego człowieka, który wyjechał wypełniając formularz i znalazł się w Stanach Zjednoczonych”
To kłamstwo. Kłamstwo, które kompromituje Polskę. Cały świat wie , że wyjazd Ziobry to jest ucieczka przed prawem. Ziobro nie jest prywatnym człowiekiem, tylko posłem na polski sejm. Ścigany listem gończym. Ma dwadzieścia sześć zarzutów karnych. Mówienie przed kamerami i światową prasą, że to zwykły człowiek, który dostał wizę i sprawa jest prywatna, to wprowadzanie światowej opinii publicznej w błąd. Ordynarne , chamskie i oczywiste kłamstwo. Nawrocki ! Bierzesz pieniądze za reprezentowanie Polski!
To jednak jeszcze nic. Potem powiedział, że ważne są kwestie bezpieczeństwa:
„…a nie wiza i wyjazd człowieka, który nie mógł się spodziewać uczciwego procesu w Polsce.”
To powiedział jako prezydent Polski. Co to znaczy dla słuchających? Dla światowych mediów ? Dla sekretarza ONZ? Dla opinii publicznej?
To znaczy, że prezydent Polski nie uznaje polskich sądów. Nie uznaje polskiego państwa. To znaczy, że według prezydenta Polski, każda „ osoba prywatna”, jeśli jest Polakiem z zarzutami, ma prawo oddalić się z kraju, bo nie może się tu spodziewać uczciwego procesu. To znaczy , że prezydent tego kraju wzywa przestępczy świat do nieposłuszeństwa wobec polskiego prawa. To znaczy dla słuchających, dla światowej opinii publicznej, że nie mamy fundamentów i jesteśmy niewiarygodnym państwem. To wszystko na międzynarodowym forum.
To jest łamanie Konstytucji.
„Art. 126. [Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej]
1. Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej jest najwyższym przedstawicielem Rzeczypospolitej Polskiej i gwarantem ciągłości władzy państwowej. „
GWARANTEM CIĄGŁPOŚCI WŁADZY PAŃSTWOWEJ.
Kto publicznie na międzynarodowym forum podważa i godzi w wiarygodność władzy sądowniczej swojego kraju, nie jest gwarantem ciągłości władzy państwowej.
Konstytucja tak określa funkcję prezydenta:
„Art. 133.Prezydent Rzeczypospolitej jako reprezentant państwa w stosunkach zewnętrznych…”
Prezydent według konstytucji jest w stosunkach zewnętrznych reprezentantem PAŃSTWA.
To, co się stało , to zdrada. Nie da się tego inaczej nazwać. Myślę, że trzeba będzie jakoś obywatelsko na to zareagować. Jutro postaram się zredagować publiczny list w tej sprawie.
Kropla drąży skałę, a krople w większej ilości drążą skuteczniej."