2023r.
16-letnia Marysia z Lubna sprzedaje wiśnie z sadu dziadka, żeby dorobić do wycieczki szkolnej.
Po dwóch dniach przyjeżdża kontrola z Sanepidu.
Efekt? Kara 100zł za brak posiadania książeczki sanepidowskiej 😨.
Ojciec nie przyjmuje mandatu i sprawa trafia do sądu.
Ostatecznie sąd uniewinnił oskarżonych.
Jednak, jak stwierdziła mama dziewczynki, urząd skutecznie zniechęcił ją do przedsiębiorczości.
Lepiej się nie wychylać...
Mając w pamięci tę i inne podobne sytuacje, wysłałam do Sanepidu, w trybie informacji publicznej, prośbę o JASNĄ, KONKRETNĄ odpowiedź, jakie jest OFICJALNE stanowisko Sanepidu w sprawie stoisk dziecięcych,
m.in.
👉 stoisko z lemoniadą
👉 stoisko z wypiekami domowej roboty
👉 straganik z owocami z działki.
I wiecie co? Rewelacja!
Zgodnie z OFICJALNĄ informacją otrzymaną od Głównego Inspektoratu Sanitarnego,
w przypadku takich okazjonalnych akcji zarobkowych NIE MA konieczności
rejestracji sprzedaży ani posiadania zaświadczenia lekarskiego!
💥 Co więcej - w takim przypadku nie podlega to w ogóle nadzorowi Sanepidu!
Dokładną treść odpowiedzi od Sanepidu zamieszczam na moim blogu (link:
finkids.pl/stoisko-z-lemonia…). Możecie ją POBRAĆ i pokazać "uprzejmym" sąsiadom, gdyby jakiś robił uwagi. Albo nadgorliwym urzędnikom ;)
🍋 Robi się coraz cieplej i wysyp stoisk z lemoniadą dopiero przed nami.
UDOSTĘPNIAJCIE zatem proszę tę radosną nowinę, aby dowiedziało się o niej jak najwięcej rodziców.
Niech przestaną się wreszcie martwić, czy dziecko nie narazi się urzędnikom. Nie ma już potrzeby!