Joined May 2013
1,423 Photos and videos
Pinned Tweet
Lockdown zabija. Uderzający i pełzający. Nakazowa izolacja i kwarantanna zabija. Naród jest wtrącany w stan wojenny. Proponuję wszystkim decydentom zapoznać się z Deklaracją z Great Barrington. @AndrzejDuda @MorawieckiM @a_niedzielski @MZ_GOV_PL gbdeclaration.org/
202
717
2,732
Pamiętajmy! W czasach powszechnego dostępu do Internetu niewiedza jest skutkiem osobistego wyboru. Są ludzie, którzy niczego nie tworzą. Nie budują domów, nie leczą chorych, nie uprawiają ziemi, nie piszą oprogramowania. Siedzą przy stołach w bardzo drogich garniturach i grają w kasynie, które sami zbudowali, według zasad, które sami napisali, używając żetonów, które sami wydrukowali. Nazywam ich handlarzami pieniędzy. I mają wobec reszty świata plan, o którym warto wiedzieć. Zacznijmy od skali. W 2017 roku nie było na świecie ani jednego człowieka z fortuną przekraczającą 100 miliardów dolarów. Dziś jest ich piętnastu. Trzy tysiące miliarderów posiada łącznie ponad 16 bilionów dolarów i ta liczba rośnie o kilka bilionów rocznie. Dla porównania: milion sekund to jedenaście dni. Miliard sekund to trzydzieści jeden lat. Bilion sekund to 31 tysięcy lat. Niech Państwo to przez chwilę przeanalizują. Dla tych ludzi ktoś, kto wygrał 200 milionów w europejskiego totolotka nie różni się dokładnie niczym od Państwa czy ode mnie. Jesteśmy dla nich jedynie statystyką. Pandemia z początku dziesięciolecia była dla handlarzy pieniędzy sezonem łowieckim. Państwa i banki centralne wpompowały w rynki finansowe astronomiczne sumy, żeby "ratować" gospodarki. "Ratowały", a przy okazji dziesięciu najbogatszych ludzi na świecie podwoiło swoje fortuny, podczas gdy przychody 99 procent populacji w tym samym czasie zmalały. Nie był to zbieg okoliczności tylko zaplanowany, uruchomiony i działający mechanizm. Handlarze pieniędzy nie trzymają swoich zasobów w skarpecie. Mają armie ludzi, których jedynym zadaniem jest pomnażanie kapitału. W pewnym momencie bogactwo zaczyna działać jak samonapędzająca się maszyna. Człowiek żyjący z pensji może odłożyć część dochodów i zainwestować je samodzielnie. Miliarder zatrudnia setki specjalistów od inwestycji, podatków, przejęć i kredytów. Może zastawiać posiadane akcje, pożyczać pod nie kolejne miliardy i inwestować je dalej. Oznacza to, że jego majątek nie rośnie liniowo, lecz coraz szybciej. Im większy jest kapitał na początku, tym większą przewagę daje w następnym roku. To nie jest już zwykłe bogactwo. To mechanizm matematyczny, który sprawia, że pieniądze przyciągają kolejne pieniądze znacznie szybciej, niż człowiek jest w stanie zarobić własną pracą. Te armie pomagierów kupują wszystko, co jest na sprzedaż. Kupują nieruchomości, grunty rolne, przychodnie, media, lasy, spółki wodociągowe. Płacą znacznie więcej niż cena rynkowa, bo mogą, ale też dlatego, że każdy zakup zwiększa wartość tego, co już posiadają. Gdy taki fundusz inwestycyjny skupuje ziemię rolną, a robią to coraz częściej, płaci dwukrotnie więcej niż cena rynkowa. Rolnicy, sąsiedzi, nie mają szans na zakup. Potem fundusz zwiększa produkcję, zwalnia rolników, zatrudnia pracowników najemnych i eksportuje to, co przynosi największy zysk, a nie produkuje tego, czego kraj potrzebuje do jedzenia. Ten sam schemat działa w medycynie. Jeśli można zapłacić lekarzowi dziesięć razy więcej w prywatnej klinice niż zarabia w publicznym szpitalu, to lekarz pójdzie do kliniki. Potem szpital publiczny zacznie chorować na brak kadry, a prywatna klinika podniesie ceny, bo może. I tak się właśnie dziś dzieje. Najlepszym tego przykładem jest Francja, która swego czasu, jak tam mieszkałem, miała najlepszy na świecie chyba system opieki medycznej, do tego nie mający żadnego deficytu, a dziś francuski system jest gorszy od polskiego i już ludzie umierają tam na SORach oczekując na lekarza. Podobnie dzieje się na rynku mieszkań. Gdy fundusze inwestycyjne skupują całe osiedla lub tysiące lokali, nie zarabiają jedynie na wzroście ich wartości. Zarabiają również na tym, że coraz mniej ludzi może pozwolić sobie na zakup własnego mieszkania. Rodzice mogli jeszcze kupić własne lokum z pensji i kredytu. Ich dzieci coraz częściej będą musiały wynajmować mieszkania od funduszy posiadających tysiące takich lokali. W ten sposób pieniądze, które kiedyś budowały majątek rodzinny klasy średniej, zamieniają się w stały strumień dochodu płynący do właścicieli wielkich portfeli inwestycyjnych. Bogactwo klasy średniej to, co przez pokolenia budowane było pracą i oszczędnościami, staje się w ten sposób stopniowo własnością tych, którzy grają na zupełnie innym, nieosiągalnym poziomie. Dzieci nie kupią już domu w mieście, w którym wychowali się rodzice. Wnuki nie skończą tych samych studiów. Majątek nie przechodzi już z pokolenia na pokolenie. Krąży po coraz krótszej pętli pomiędzy tymi, którzy już go mają. Handlarze pieniędzy wiedzą, że to coraz bardziej widać. Wiedzą, że ludzie wcześniej czy później zażądają rozliczenia. Nałożenia podatków na ich majątki, redystrybucji, powrotu publicznych zasobów do publicznego obiegu. Dlatego budowana jest narracja zastępcza. Narracja, która kieruje gniew nie w górę, na handlarzy pieniędzy, lecz gdzieś w bok. Dlatego kupowanie mediów i platform społecznościowych nie jest jedynie kaprysem bogatych ekscentryków. Jest to inwestycja w fabrykę alternatywnych wyjaśnień tego, dlaczego jakość Państwa i mojego życia się pogarsza, czyja to wina i na kogo powinniśmy być za to źli. Ta inwestycja zwraca się lepiej niż jakikolwiek fundusz hedgingowy. Rosnące nierówności nie są prawem natury ani skutkiem ubocznym postępu. Są wynikiem konkretnych decyzji dotyczących tego na co nakłada się podatki, co się dereguluje, komu się ratuje portfel w kryzysie i czyją narrację wzmacnia się w mediach. Są też wynikiem naszej bierności. Handlarze pieniędzmi zawdzięczają swoją pozycję między innymi temu, że przez długi czas nikt nie nazywał tych rzeczy po imieniu. To się zmienia. Powoli, ale się zmienia.
22
81
207
189,281
Paweł Basiukiewicz retweeted
Kiedyś dziwiłem się dlaczego w krajach byłego ZSRR jest taka opryskliwość i chamstwo. Później zrozumiałem, że to efekt upaństwowienia, prowadzącego do takich postaw poprzez przymus poddaństwo, reglamentację itp. Niestety wraz ze wzrostem etatyzmu w całej Europie robi się to samo.
2
20
1,268
Finansowanie usług (w tym przypadku medycznych) z budżetu państwa nieuchronnie prowadzi do takich propozycji jak to poniżej. To jest konsekwencją tzw. państwowej służby zdrowia. Pod rozwagę @KONFEDERACJA_ Relacja lekarz pacjent musi mieć ziarno rynkowe, inaczej będzie spatologizowana, co obserwujemy tu i ówdzie. Nasz zawodowy ojciec, Hipokrates, pisał aby honorarium ustalać rozsądnie, a tam gdzie nadarzy się okazja leczyć udzielić pomocy bez honorarium, z czystej miłości do medycyny. To przedchrześcijańskie podejście w istocie jest do głębi chrześcijańskie. Obecnie nagłaśniane patologie wiążą się tylko z systemem publicznym, nawet bez żadnego mitycznego stylu prywatno państwowego
Replying to @MariaKlosinska
Akurat lekarze nie muszą mieć dzieci tylko służyć, społeczeństwo łoży na was ogromne pieniądze przez lata edukacji i to że zostaniecie zesłani do pcimia dolnego powinniście z pocałowaniem rączki przyjąć za takie pieniądze. To prosty kontrakt społeczny. Może wybraliście zły zawód?
10
7
57
3,790
Czytajcie, to złoto jest i nie sądzicie wszystkich po jednym strychulcu.
Kolega Dawid Kacprzyk był w marcu 2024 roku ekspertem d/s ratownictwa w Naczelnej Izbie Lekarskiej choć pełne prawo wykonywania zawodu otrzymał 2024-11-06 .. ciekawe
10
32
179
7,949
XD❤️
Replying to @JanuszP20
Jest Delegatem na Okręgowy Zjazd Lekarzy w Warszawie - najwyższy Organ Okręgowej Izby Lekarskiej w Warszawie. izba-lekarska.pl/izba/strukt…
5
42
2,637
XXDD
Replying to @JanuszP20
Jest też członkiem Okręgowej Rady Lekarskiej w Warszawie, Organu Zarządczego Okręgowej Izby Lekarskiej w Warszawie. izba-lekarska.pl/izba/strukt…
2
1
64
5,889
Paweł Basiukiewicz retweeted
During the COVID-19 pandemic, a group of prominent scientists challenged the prevailing government approach to lockdowns. The Lockdown Dissidents tells the story of researchers who say they were censored when they questioned the public health consensus. on.wsj.com/3QyWXCd
55
423
999
245,466
Paweł Basiukiewicz retweeted
> często jest w opisie coś w stylu „40 do 98kmh”, precyzją obliczeń! tak to jest jak biegłym może zostać byle debil po podstawówce który się uważa za eksperta bo oglądał szybkich i wściekłych w tv 10 lat temu...
2
2
16
1,952
"Warto tu przypomnieć tezy stawiane przez ekspertów podczas niedawnej pandemii aby wiedzieć, że to, co było przez nich przedstawiane jako "oczywista oczywistość" okazało się później nieprawdą. Nie wątpię w dobre intencje tych osób, ale niestety w perspektywie ich działania przyniosły więcej szkód niż pożytku." Nadmienię nieśmiało, że zastępca @RzeczPacjenta donosił do rzecznika odpowiedzialności zawodowej za wpisy krytykujace "zostań w domu" i zalecające spacery pacjentom w trakcie pandemii.
W Sejmie dziś rozpoczynają się prace nad "lex szarlatan". Prace, które mają potrwać bardzo krótko, bo całość ma zostać uchwalona w ciągu tego posiedzenia. To zła wiadomość, bo ustawa w tym kształcie nigdy nie powinna wejść w życie. Poczytajcie dlaczego: Projekt przygotowany przez @MZ_GOV_PL we współpracy z @RzeczPacjenta to klasyczny przykład wylania dziecka z kąpielą. Jest oczywiste, że wokół nas działają wszelkiej maści oszuści, tacy jak Oskar Dorosz czy Jerzy Zięba, którzy żerując na ludzkiej krzywdzie doprowadzają zdesperowanych pacjentów i ich rodziny do postępowania wbrew własnemu interesowi. Mają jeden cel - zamienić rozpacz chorych na własny zysk. A ponieważ funkcjonują dziś w szarej strefie pomimo wysiłków Rzecznika Praw Pacjenta i samorządów zawodowych medyków są w dużej mierze bezkarni, a prokuratura umarza kolejne postępowania w sprawie ich oszustw. Niestety odpowiedzią na ten brak skuteczności jest przyznanie Rzecznikowi bardzo daleko idących uprawnień pozwalających na uznanie za "praktykę pseudomedyczną" bardzo szerokiej gamy działań. Istnieją uzasadnione obawy, że wyłącznie od zdrowego rozsądku Rzecznika (obecnemu go nie brakuje) zależeć będzie, czy szykowane właśnie armaty zostaną wycelowane w faktycznych szarlatanów, czy posłużą do wycinania z rynku zielarzy, akupunkturzystów lub masażystów. Wystarczy bowiem o parę słów za dużo w reklamie aby zgodnie z przygotowanym prawem każdą z tych usług uznać właśnie za pseudomedycynę. Bardzo szeroki katalog budzi także obawy o to, że nowe przepisy wprowadzą swego rodzaju "zdrowotną cenzurę". Warto tu przypomnieć tezy stawiane przez ekspertów podczas niedawnej pandemii aby wiedzieć, że to, co było przez nich przedstawiane jako "oczywista oczywistość" okazało się później nieprawdą. Nie wątpię w dobre intencje tych osób, ale niestety w perspektywie ich działania przyniosły więcej szkód niż pożytku. Co zatem zrobić, aby ochronić Polaków przed żerującymi na strachu oszustami? Zamiast restrykcyjnych przepisów dających objęty natychmiastową wykonalnością zakaz i pozwalających na kneblowanie tych, którzy myślą inaczej proponuję wyposażenie Rzecznika Praw Pacjenta w mocną broń, która z jednej strony nie pozostawia wątpliwości na temat tego, co o danej działalności sądzi państwo, ale z drugiej nie daje tak szerokich, wręcz policyjnych, uprawnień. RPP powinien móc wydać wobec każdego, kogo uznaje za realizującego "praktykę pseudomedyczną" nakaz informowania w widoczny sposób (strona www, lokal, materiały reklamowe) o wydaniu takiej decyzji. Możliwość ukarania dotyczyłaby jedynie sytuacji, w której ktoś nie zamieszcza wymaganej informacji. Ma to dodatkową zaletę, którą jest uproszczenie ewentualnego postępowania sądowego w tej sprawie - dużo łatwiej rozstrzygnąć, czy ktoś zamieścił wymagane ostrzeżenie, niż rozsądzić wymagającą wiedzy medycznej sprawę. Oczywiście w tym pomyśle każdy, kto nie zgadzałby się z uznaniem przez RPP za winnego "praktyk pseudomedycznych" miałby możliwość odwołania się do sądu i udowodnienia, że w istocie takowej się nie dopuścił. Jolanta Sobierańska-Grenda nie słynie z konsultowania swoich decyzji. Mam nadzieję, że tym razem pojawi się refleksja wśród posłów i nie będzie zgody na przepchnięcie tej ustawy w obecnej formie. Chociaż jestem pewny, że jej autorom zależy przede wszystkim na zdrowiu Polaków, mam mocne przekonanie że na dłuższą metę takie rozwiązanie nie przysłuży się sprawie.
9
28
116
4,679
Paweł Basiukiewicz retweeted
Jun 10
"I'm healthy. I'm a little overweight. Should I start a GLP-1?" A first, second, and third opinion from @adamcifu & @VPrasadMDMPH & @drjohnm sensible-med.com/p/im-health…
3
7
3,440
Więcej: osoby zatrudnione w ramach umowy o pracę, zwłaszcza sektor: administracyjny, edukacyjny, opieka zdrowotna mają większą absencję chorobową (ZUS ZLA) niż przedsiębiorcy. Widać UoP wiąże się z jakimiś bliżej nieokreślonymi szkodami.
Replying to @nomadmum81
Patologie ciąży wywołuje stosunek. Stosunek pracy mam na myśli oczywiście. Kobiety zatrudnione na umowę o pracę znacznie częściej mają patologię ciąży niż pozostałe. 😀 tak przynajmniej wynika z danych ZUS
12
11
95
7,421
Paweł Basiukiewicz retweeted
Replying to @KacperKita
Ale praca póki co nie przeszła peer-review. Ma mnóstwo ograniczeń (korelacja to kauzacja, wykluczone hrabstwa, brak zewnętrznej walidacji etc.) Najciekawsze jest ostatnie zdanie z podsumowania / wniosków: "The mechanism evidence suggests this operates through the formation of relationships and the time and inclination for partnered intimacy, not the cost of raising children. If so, the policy instruments to which governments have committed the largest sums—cash transfers, tax credits, subsidized childcare, extended parental leave—do not, on their own, address the behavioral shift our estimates suggest is at work." Potwierdza to inne badania, które np. mówią, że inwestowanie obecnie w infrastrukturę typu żłobki, to wyrzucanie pieniędzy w błoto (ad KPO) x.com/Johannitter/status/206…

Replying to @adamSzlapka
Tak się właśnie przepala pieniądze z #KPO. Dla przypomnienia: dzietność wg GUS: 1,068 Infrastruktura społeczna nie kreuje demografii – ona ją wyłącznie obsługuje. Żaden rzetelny model ekonometryczny nie potwierdza przyczynowości typu beton (żłobek) ➡️ dziecko. Infrastruktura społeczna uwalnia podaż pracy u rodziców (ROI ekonomiczne). Nie jest jednak stymulantem reprodukcji (ROI demograficzne). Z punktu widzenia twardej nauki, inwestowanie długu publicznego w puste mury w wyludniających się regionach w nadziei, że zatrzyma to zapaść demograficzną, jest zaklinaniem deszczu.
2
7
1,202
Paweł Basiukiewicz retweeted
Replying to @PBasiukiewicz
W zasadzie jest, tylko nie wprost. Art. 39 1. (...) Podejmując działania lekarskie u kobiety w ciąży lekarz równocześnie odpowiada za zdrowie i życie nienarodzonego dziecka.
2
3
39
2,511
Replying to @PBasiukiewicz
Taka krótka książka, a rządzącym znów się nie chciało odrobić lekcji z podstaw ekonomii... multibook.pl/pl/p/Frederic-B…

1
2
5
1,144
F. Bastiat :) W efekcie wszyscy zapłacą więcej:)
Szok i niedowierzanie 🥹
17
11
97
5,386
Oczywiście. Sprzeciw wobec aborcji nie jest kwestią wiary katolickiej tylko kwestią cywilizacyjną. To powinno być zapisane w Kodeksie Etyki Lekarskiej. Mam nadzieję, że kiedyś tak się stanie.
Leon XIV w hiszpańskim parlamencie: obrona życia to nie kwestia wyznaniowa, ale cywilizacji
75
284
1,618
25,632
Paweł Basiukiewicz retweeted
Replying to @placzekgrzegorz
Polska ma wystarczający lewar na Pfizera bez angażowania KE - listę lekow refundowanych. Wystarczy wycofanie z niej wszystkich lekow Pfizera, których odpowiedniki są dostępne u innych producentów.
3
11
94
2,096
Lektura obowiązkowa dla lekarzy (a także naukowców wszystkich dziedzin). Książka powinna być w programie studiów medycznych.
Dziś kawa z Danielem Kahnemanem. Celowo użyję błędu logicznego „amfibolii” i powiem, że smakuje naprawdę dobrze. #latina
23
12
162
11,987
Paweł Basiukiewicz retweeted
Last night, I read the entirety of C.S. Lewis' The Screwtape Letters. It's a novel told in the form of letters written by a demon to another demon instructing him on ways to manipulate his "patient" to do evil. This one quote sounded familiar.
562
7,104
41,865
1,162,668
Paweł Basiukiewicz retweeted
A clamshell thoracotomy is the last resort and in absence of heart injury probably not needed in this case. Just decompressing the chest cavity and fluids i.v. maintaining the volume of circulating blood (even diluted at first) would be a game changer. If he was alive 50 min after stabbing then the vein wound was clearly stable. It was destabilised by the Police intervention of twisting arms for handcuffing that most likely caused bleeding and tension pneumothorax.
4
18
77
2,792