Nie wiem, jak Wy, ale na moim fejsie zalew tego typu stron.
Model zawsze ten sam: nijaka nazwa, pobudzająca emocje historyjka i zdjęcie generowane przez AI, w roli głównej: prezydent albo premier.
W komentarzach różnie - poniższy przykład jest dość oczywistym fejkiem, więc ludzie to widzą, choć i tak znalazły się osoby gratulujące prezydentowi kolejnego potomka.
Nie wiem, czy te stronki mają targetować elektorat na wybory, wyłudzać dane czy robić jakiś inny scam, ale wiem jedno: albo sobie to uregulujemy, albo kiedyś się na takich tworach mocno przejedziemy.