Miałem nadzieję, że myliłem sie na temat Ukraińców. Że to popieranie Bandery, Shukhevycha, oraz kolegów i negacjonizm historyczny to coś propagowanego tylko przez ścisłą grupę ludzi.
Widząc teraz komentarze Ukraińców dochodzę do wniosku, że u nich to jest powszechna opinia, a nie wyjątek. Propagowana zakłamana historia, która zwala winę na wszystkich wokół i specjalnie tuszuje niewygodne fakty lub nimi manipuluje.
Próbują zrównywać deportacje lub fale aresztowań za prawie 200 ataków terrorystycznych do jednego z najbardziej brutalnych aktów ludobójstwa jakie znam. Tortury i wyżywanie się nad ofiarami w tak okrutne sposoby, że nawet nie jestem w stanie pojąć, że ludzie są zdolni do takich okrucieństw. I tak razy 100 tysięcy.
Dodatkowo większość z nich kompletnie zmyśla i przytacza jakieś bujdy, na które nie ma żadnych dowodów lub pomijają kluczowe fakty.
Na przykład mają pretensje, że zginęło kilka tysięcy Ukraińców. Ale nikt z nich nie wspomina nawet o powodzie tego ataku, tak jakby to Polacy sami magicznie zdecydowali się na zabicie tysięcy Ukraińców, a nie przez ich brutalne zwierzęce ludobójstwo gdzie Polscy żołnierze ruszyli z odsieczą mordowanym Polakom, a wielu też mściło się za własne pomordowane rodziny.
O Banderze i jego kampanii nienawiści, a także o tych, którzy przejęli po nim pałeczkę też nie mówią ani słowa. Nawet o fakcie, że Banderowcy mordowali ich własnych rodaków, którzy sprzeciwiali się pokojowi między Polską i Ukrainą.
Poziom negacjonizmu historycznego, nieznajomości podstawowych faktów, prób mieszania faktów lub porównywania dosyć łagodnych rozwiązań po stronie Polaków do brutalnego ludobójstwa po stronie Ukraińców, jest po prostu zatrważający.
I na dodatek to jest gadanie jak do ściany. Możesz im dać linki ze wszystkim, nawet z zagranicznych instytutów, uniwersytetów, itd, które obalają to co mówią, a oni dalej brną w swoje bez zająknięcia i bronią nazistowskich kolaborantów.