O sprawie 29-letniego Dawida Kacprzyka słyszał już niemal każdy.
Radny dzielnicy Ursus z Koalicji Obywatelskiej uzyskał w zeszłym roku 1 mln 595 tys. 932 zł i 20 gr przychodu z tytułu działalności medycznej.
Oprócz znacznych dochodów ma kilkaset tysięcy oszczędności w różnych bankach, mieszkanie (61 mkw) o wartości około 600 tysięcy czy całkiem luksusowe Porsche Panamera 4 z 2025r.
Opinię publiczną wzburzył fakt, iż młody lekarz jest koordynatorem SORu w Szpitalu Południowym w Warszawie, choć nie ukończył jeszcze specjalizacji.
- Z naszej perspektywy jest to sytuacja absolutnie wyjątkowa, by lekarz bez specjalizacji w trakcie jej trwania zarabiał takie pieniądze - skomentował rzecznik Naczelnej Rady Lekarskiej Jakub Kosikowski.
Mało kto podniósł jednak temat - jak to możliwe, że świeżo upieczony absolwent studiów medycznych, bez specjalizacji i doświadczenia, nie tylko kieruje jednym z najbardziej obleganych oddziałów szpitalnych, lecz zarabia tak astronomiczne kwoty. Jak znalazł się akurat w Szpitalu Południowym? Co zrobił, by tak ekstremalnie szybko piąć się po szczeblach kariery?
Rzucę cień światła na tę sprawę w komentarzu poniżej ⤵️