Najlepiej udawać, że nie ma tematu, bo może ucichnie i jakiś nowy currentthing go zastąpi. A jak nie ucichnie to wmawiać, że nikt się tym nigdy nie interesował (ja i znajomi o tym nie słyszałem!) i ruscy musieli to napędzić
Pomimo słusznego oburzenia na decyzję Zełeńskiego, to jednak bawi mnie, że dopiero od niedawna Polacy podnoszą temat Wołynia. Przed 2022 mógłbym policzyć na palcach jednej ręki osoby znajome, które były świadome, że istniało coś takiego jak UPA. "Wołyń pamiętamy" -od 3-4 lat :)