Ja mam jedną czujkę w kotłowni, drugą w mieszk. I powiem, że jest to optym. rozwiązanie. Szedłem do kotłowni, by sprawdzić, czego kaloryfery są zimne. Czujka w mieszkaniu jeszcze nie wyła. Chyba nie muszę pisać, co było dalej…
…i co by było, gdybym nie miał czujki w kotłowni.