Filter
Exclude
Time range
-
Near
Já musím být hodný, protože kapelník skupiny Prototyp je můj nejlepší kamarád. To bych to schytal….😂
1
1
1
Replying to @czardam @donaldtusk
Adasiu i po co kłamiesz? Rząd Morawieckiego nie dysponował gotowym projektem fabryki ani sfinalizowanym wdrożeniem marki. Za jego kadencji spółka EMP wydawała setki milionów zł. na projekty koncepcyjne, zbudowano prototyp. Projekt wstrzymano z powodu braku gwarancji finansowych.
4
53
SpaceX' 75 Milliarden gehen ins All, um KI-Rechenzentren im Orbit zu bauen Der größte Börsengang der Geschichte wurde als Raketenfirma verkauft. Das Geld fließt woandershin. SpaceX nahm letzte Woche 75 Milliarden Dollar ein, und ein großer Teil ist dafür vorgesehen, Rechenzentren im Orbit zu bauen, KI-Rechenleistung auf Satelliten, die den Planeten umkreisen. Das ist die eigentliche Wette hinter der 2,8-Bio.-Bewertung, und es erklärt, warum der Markt SpaceX ebenso als KI-Infrastruktur-Firma behandelt wie als Startgeschäft. So sieht der Plan aus, in SpaceX' eigenen Worten. Die Erlöse gehen in drei Richtungen: Starlink ausbauen, die Falcon- und Starship-Flotte vergrößern und eine Orbital-Rechenschicht bauen. Letzteres ist die Schlagzeile. SpaceX will seine Rechenleistung fliegen, auf Satelliten namens AI1, zwei Prototypen für Anfang 2027 geplant, dann ein Hochlauf auf rund 1 Gigawatt orbitale KI-Kapazität pro Jahr bis Ende 2027. Danach spricht es von 10 Gigawatt, dann 100, ohne Daten. Die Bausteine besitzt es schon. SpaceX kaufte im Februar xAI, holte damit die Colossus-Rechenzentren und die Grok-Modelle ins Haus, hat also Frontier-KI intern. Es baut dieses Jahr Chip-Packaging am Standort Bastrop in Texas und hat ein 55-Milliarden-Dollar-Chipwerk namens Terafab im ländlichen Texas ins Spiel gebracht. Starship ist der Lieferwagen, jeder Start kann 30 bis 50 AI1-Satelliten auf einmal tragen. Und die Nachfrage zeigt sich früh, Google soll einen Rechen-Deal über rund 920 Millionen Dollar im Monat unterschrieben haben. Das Argument für Weltraum-Rechenleistung ist Strom und Kühlung. Rechenzentren auf der Erde stoßen an Energiegrenzen, Netzengpässe und Wasser zum Kühlen, während der Orbit konstante Sonnenenergie und die Kälte des Alls als Wärmesenke bietet. Pack die GPUs nach oben, und du umgehst die zwei Dinge, die KI am Boden würgen. So die Theorie. Es ist eine wirklich große Idee, und SpaceX ist die eine Firma, die schon genug startet, um es zu versuchen. Jetzt das kalte Wasser. Nichts davon ist im großen Maßstab bewiesen. Orbitale Rechenzentren müssen Strahlung aushalten, enorme Hitze abführen und dort gewartet werden, wo kein Techniker hinkommt, und der ganze Zeitplan hängt daran, dass Starship zuverlässig fliegt und die FCC zustimmt. Die Gigawatt-Ziele sind Fahrplan, nicht Realität. Das 2,8-Bio.-Preisschild zahlt also teils für Raketen und Starlink heute und teils für eine Weltraum-Compute-Zukunft, die den Prototyp-Status kaum verlassen hat. Das ist der SpaceX-Trade in einem Satz. Die Bewertung ist eine Wette, dass das nächste große Rechenzentrum im Orbit steht und dass SpaceX es baut. Klappt es, sieht der heutige Preis früh aus. Rutscht es, sieht er aus wie als Fakt bepreister Glaube. So oder so tragen die Starts, auf die es jetzt ankommt, Server, nicht nur Satelliten. Zum Artikel: mconews.com/article/spacex-s… MCO News MCO News | Global Markets. The Full Picture. MCO News - Market-focused news, digital assets, AI, and global macro insights.
SpaceX's $75 Billion Is Heading to Orbit, to Build AI Data Centers in Space The biggest IPO in history was sold as a rocket company. The money is going somewhere stranger. SpaceX raised 75 billion dollars last week, and a big chunk is earmarked for building data centers in orbit, putting AI compute on satellites circling the planet. That is the real bet behind the 2.8 trillion valuation, and it explains why the market is treating SpaceX as much like an AI infrastructure company as a launch business. Here is the plan, in SpaceX's own words. The proceeds go three ways: expanding Starlink, growing the Falcon and Starship launch fleet, and building an orbital compute layer. That last one is the headline. SpaceX wants to fly its compute, on satellites it calls AI1, with two prototypes targeted for early 2027 and a ramp toward roughly 1 gigawatt of orbital AI capacity a year by late 2027. From there it talks about 10 gigawatts, then 100, with no dates attached. It already owns the pieces. SpaceX bought xAI in February, folding in the Colossus data centers and the Grok models, so it has frontier AI in-house. It is building chip packaging at its Bastrop, Texas campus this year and has floated a 55 billion dollar Terafab chip plant in rural Texas. Starship is the delivery truck, each launch can carry 30 to 50 AI1 satellites at once. And the demand is showing up early, Google reportedly signed a compute deal worth around 920 million dollars a month. The pitch for space compute is power and cooling. Data centers on Earth are running into energy limits, grid bottlenecks, and water for cooling, while orbit offers constant solar power and the cold of space as a heat sink. Put the GPUs up there and you sidestep the two things choking AI on the ground. That is the theory, anyway. It is a genuinely big idea, and SpaceX is the one company that already launches enough to attempt it. Now the cold water. None of this is proven at scale. Orbital data centers have to survive radiation, dump enormous heat, and get serviced where no technician can reach, and the whole timeline leans on Starship flying reliably and the FCC signing off. The gigawatt targets are roadmap, not reality. So the 2.8 trillion price tag is partly paying for rockets and Starlink today, and partly paying for a space-compute future that has barely left the prototype stage. That is the SpaceX trade in one line. The valuation is a bet that the next great data center is in orbit, and that SpaceX is the one that builds it. If it works, today's price looks early. If it slips, it looks like faith priced as fact. Either way, the launches to watch now carry servers, not just satellites. Read more: mconews.com/article/spacex-s… MCO News MCO News | Global Markets. The Full Picture. MCO News - Market-focused news, digital assets, AI, and global macro insights.
243
Replying to @rico_brick
Das ist der Prototyp des zum Kotzen Politiker. 😂
1
Kommilitonin ist eif erster physischer chat gpt prototyp
1
1
38
Replying to @SeznamZpravy
Vzhledem k tomu, ze Praha 9 omezuje polikliniku a misto uzavreneho rehabilitacniho bazenu otevre okrasnou fontanu v parku nema moc sanci. 🚨 Na Praze 9 uz vedi, ze to je prototyp populisty. 🥵
10
Replying to @Alixundr161
Also rr der Prototyp "Fußball-Macker" hängt doch viel eher bei Vereinen rum statt bei der Nationalmannschaft. Bei der hängen eigentlich nur Yuppie Studenten
1
2
19
Dne 16. června 1955 poprvé vzlétl sovětský prototyp Je-4, první delta křídlem vybavený stroj vývojové linie, která vedla k MiGu-21. Z typu MiG-21 se později stal páteřní typ mnoha vzdušných sil. MiG-21F-13 se vyráběl i v ČSSR. #MiG-21 #prototype #SSSR
8
47
Yokota ist mutig, schnell, dribbelstark und ziemlich genau der Prototyp Flügelspieler, der ins System von Christian Titz passt. Wir brauchen Spieler, die von außen konstant ins Dribbling gehen, Isolationen nutzen können und auch auf engem Raum zurechtkommen.
1
8
460
Jakieś półtora miesiąca temu obiecałem przyjacielowi, że zrobię newsletter. Ten dzień zacznie się jutro. Ruszam z newsletterem o AI. Nie tylko dlatego, że mam misję, tylko dlatego, że i tak to wszystko czytam. Kilkadziesiąt źródeł tygodniowo, arXiv o drugiej w nocy, pół Twittera i te newslettery, które wpadają na skrzynkę dawno po tym, jak powinienem już spać. A mimo to ciągle czegoś mi w tym brakuje. Bo scenę zajęły dwa obozy i oba coś sprzedają. Jeden przy każdej premierze ogłasza, że „to zmienia wszystko”. Drugi liczy, ile zawodów zniknie do Wielkanocy, i sadza cię w bunkrze. Mnie ciągnie to nudne miejsce pomiędzy, w którym ktoś raz na tydzień siada i mówi po ludzku, co z całego tego szumu faktycznie zostanie z nami za rok. Czasem pożartuje. Mam przy tym ciche, trochę bezczelne marzenie. Chciałbym, żeby czytało się to jak New Yorker. Tylko o AI i po polsku. Będzie dłuższy tekst, polecone narzędzia i z dwie historiami z wdrożeń (sukces i porażka). Chciałbym, żeby to było dobre. Będą błędy, spóźnienia. Dla niektórych będzie za długi. Mam nadzieję, że dla kogoś za krótki. Obiecuję, że zadbam o źródła. Kiedy czegoś nie będę pewien, powiem to wprost. Wypisać się można w każdej chwili, jednym kliknięciem. Pierwszy numer to wciąż próba/prototyp wolę dziesięć osób, które napiszą mi prosto z mostu, że coś jest słabe i należy to wyciąć, niż tysiąc cichych otwarć, z których nie dowiem się kompletnie niczego. Z tych dziesięciu uwag złożę numer drugi, a potem trzeci. Będę korzystał z AI. Podpatrzyłem u Andreja Karpathy'ego pomysł „LLM Council” i dopasowałem go do redakcji: kilka modeli w rolach redaktorów merytorycznych, osobny etap sprawdzania linków, codziennie osiem researchy z różnych źródeł. Pierwszą redakcję robimy dzień po wysyłce, na świeżo. Za rysunki odpowiadają: Nano Banana i Midjourney. Za decyzje redakcyjne – ja. Dlatego na razie nie idę szeroko. Jeśli chcesz dostać numer pierwszy, napisz do mnie, a podeślę link. To już jutro o 7:45. Tytuł: „Model żył cztery dni". Reszta w środku.
1
5
133
Replying to @zuzana_cerna
Prototyp amatérů.
1
617
Replying to @calledn1co
Hoffentlich nur Prototyp
98
Wielki mit "Backfire'a" Wczorajsza awaria Tu-22M3 z 200. Brzeskiego Ciężkiego Pułku Lotnictwa Bombowego Gwardii (200. GwTBAP) z bazy Biełaja pod Irkuckiem zakończona całkowitą destrukcją samolotu i katapultowaniem załogi (przeżyła), daje nam okazję, by w ogóle zapytać, czego się Europa bała w latach Zimnej Wojny? Najpierw powstał koszmarnie nieudany naddźwiękowy bombowiec Tu-22K, którego załogi szczerze nie cierpiały, ale mimo to zbudowano ich aż 311 sztuk, bowiem wierzono, że może nieść do Europy jądrową sprawiedliwość ludową, zmuszając zachodnie stolice do uległości wobec miłującego pokój Związku Radzieckiego. Ostatecznie oba typy, i starszego Tu-16, i jego następcę Tu-22K, wycofano z użycia niemal jednocześnie, w latach 1993-1994. Na Zachodzie szum wokół Tu-22M, nazywanego w kodzie NATO "Backfire" był niesamowity. Wtórnie ten szum odbił się i u nas, pamiętam jak zaczynałem Dęblin we wrześniu 1981 r., to tak około 1982 r. pojawiły się wielkie zachwyty w propagandzie politycznej, jakie to wielkie możliwości ma samolot Tu-26 (jak go błędnie nazywano) i jak bardzo Zachód się go boi. A ja się serio zastanawiałem: a niby czego ma się bać? I dlaczego akurat samolotu? Rozumiem pocisk balistyczny - trudno go zniszczyć w locie, może łupnąć w dowolne miasto, ale samolot? Przecież każda rakieta przeciwlotnicza go zestrzeli. Albo myśliwiec. Po co właściwie go zbudowano? Już 24 sierpnia 1965 r. podjęto uchwałę Ministerstwa Przemysłu Lotniczego (MAP) i Dowództwa Sił Powietrznych (WWS): "O utworzeniu systemu K-145 z samolotem nocicielem Tu-145 z silnikami NK-144" oraz pocisku skrzydlatego oczywiście. Uchwałę tę podjęto trzy lata po wprowadzeniu do służby nieudanego Tu-22K. Nowy samolot miał dwa silniki w kadłubie, a nie w gondolach nad tyłem kadłuba, boczne chwyty powietrza, a nade wszystko skrzydła o zmiennej geometrii w zakresie od 20 do 65 stopni. W OKB Tupolewa był znany jako "projekt 106", do realizacji wybrano wariant "106B". 12 września 1967 r. wydano rozporządzenie o zmianie nazwy na Tu-22KM, ostatecznie stał się on po prostu Tu-22M. Ciąg silników NK-25 doprowadzono do poziomu 25 ton siły z dopalaniem, znacząco więcej od pierwowzoru, czyli silnika NK-144 z naddźwiękowego Tu-144 (cała rodzina podobnych silników to NK-144, NK-22 z Tu-22M1/2, NK-25 z Tu-22M3 i NK-32 z Tu-160). Tu-22K ma inne silniki RD-7M. 30 sierpnia 1969 r. odbył się pierwszy lot Tu-22M, za sterami siedziała załogą którą dowodził Wasilij Borysow. Prototyp, jak wszystkie kolejne, zbudowano w zakładzie KAPO w Kazaniu. Ponieważ po zakończeniu prób prototyp trafił do Kijowskiej Wyższej Lotniczej Uczelni Inżynierskiej w 1980 r., to po odrestaurowaniu dziś znajduje się w zbiorach Kijowskiego Państwowego Muzeum Lotnictwa Ukrainy, a więc można go zobaczyć (do Rosji bym nie pojechał). Ponieważ Tu-22M0 zbudowano w liczbie 5, a Tu-22M1 w liczbie 9, to zasadniczą wersją produkcyjną był Tu-22M2, która otrzymała system nawigacyjno-celowniczy NK-45. Ciekawostką jest to, że Jego sercem był pierwszy w ZSRR pokładowy komputer cyfrowym BCWM-10 Orbita-10, który był 16-bitową wersją wcześniejszego 8-bitowego BCWM Oribita-1. Komputer Orbita-10 pojawił się w 1971 r. W 1974 r. powstała wersja ulepszona BCWM-20 Orbita-20, zaś na moim Su-22M4 zamontowano odmianę z 1978 r. - CWM-20-22 Orbita-20-22, również 16-bitowy (w strukturze: 15 bitów na mantysę oraz 1 bit na znak). Wszystkie były przełączane na zakres "Nawigacja" albo "Ataka", na pierwszej samolot bardzo precyzyjnie nawigował po trasie, a na drugim zakresy nawigacyjne były uproszczone, ale rozwiązywał precyzyjnie zadania celownicze. Miał między innymi zakres CCIP (Continuesly Computing Impact Point - ciągłe wyliczenie punktu upadku) pokazywanego przez środek siatki celowniczej w czasie bombardowania, tam gdzie patrzyła siatka, tam w danym momencie spadały bomby. Ciekawostką jest, że w kompleksie NK-45 z Tu-22M2 były te same urządzenia, co na moim Su-22M4, za wyjątkiem o wiele dokładniejszego systemu nawigacji bezwładnościowej MIS-45 z platformą żyroskopową Rumb-1. Ale RSBN-10 (A-312), RSDN "Kremnij" (A-711), miernik dopplerowski DISS-7 były te same. Ponadto był ARK-15 taki jak na Su-22UM3K. Tu-22M2 miał dodatkowo przetwornik RSDN A-713, pozwalający wyświetlać pozycje bezpośrednio z systemu, podczas gdy A-711 zasilał jedynie komputer CWM-20-22 i to on obliczał pozycje. Tu-22M2 powstał w liczbie 211 egzemplarzy. Wszystkie wycofano. Na Tu-22M3 wprowadzono nowszy system nawigacyjny o nieco większej dokładności, ale co najważniejsze - radar PNA mógł realizować automatyczny lot zgodnie z rzeźbą terenu na wysokości 50-100 m. W takim wypadku jednak taktyczny promień działania samolotu był bardzo ograniczony, a pociski Ch-22 odpalone z 300 m miały zasięg zaledwie 400 km. Tu-22M3 by zaatakować cele w głębi Francji, musiałby więc przelecieć przez całe RFN. Samolot nie miał eskorty myśliwskiej. Musiał polegać na pokładowym systemie zakłóceń aktywnych. Jego system samoobrony to kompleks Ł-229 „Ural”, w skład którego wchodził system ostrzegania przed opromieniowaniem radarowym SPO-15ŁM "Bierioza" (zmodyfikowana odmiana SPO-15 z Su-22M4), system ostrzegania przed odpalonymi rakietami "Mak", stacja zakłóceń aktywnych Ł-005 „Sierbriańka” (eksportowa nazwa "Sorbcja"), taka sama jak na Su-34 w pierwszych wersjach. Teoretycznie służyła ona do zakłócania Patriota, ale jej skuteczność wobec tego systemu okazała się być znikoma, bowiem Patriot ma bardzo rozbudowane funkcje przeciwzakłóceniowe już w odmianie AN/MPQ-53. W odmianie AN/MPQ-65 jaką mają Polacy z Patriot PAC-3, z półprzewodnikami na azotku galu (GaN) mają taką szybkość zmiany częstotliwości (FH), że system Ł-005 po prostu nie nadąża i Patriot nawet "nie wie", że jest zakłócany, bo zakłócenia nie działają! Za to wie pocisk mający zakres HOJ (Home-On-Jam), mogą się pasywnie naprowadzić na źródło zakłóceń. Tu-22M3 zbudowano 268 egzemplarzy, w tym 46 w wersjach rozpoznawczej Tu-22MR i zakłócającej Tu-22MP. Czystych nosicieli rakiet (bombowców) powstało 222. Obecnie zakłada się na Tu-22M3M nową stację zakłóceń aktywnych SPS-171 i SPS-172 "Ogoniok" (dwa urządzenia jednej rodziny) stanowiące część systemu "Chibiny" z samolotu Su-34. Ale Su-34 z "Chinami" też bywały zestrzeliwane przez Patrioty w Ukrainie, więc chyba coś nie pykło... Samoloty Tu-22M3 nadal mają straszyć zachodnią Europę uderzeniami swoich atomowych rakiet. A jak się okazuje, to co najwyżej mogą nimi rozwalić Krasnystaw, Kałuszyn czy Zambrów, bo dalej swoimi rakietami nie sięgną znad własnego terytorium. Zamiast być postrachem Paryża i Londynu, słynny Backfire będzie postrachem Krasnystawu i Mławy. Jak trafi, bo to nieduże miasteczka, a z rakietami Ch-22 bywa różnie. Fot. Runet W ten sposób pracuję, zarabiam, obok innej pracy. Jeśli Ci się podoba, to możesz kupić mi kawkę, a będzie więcej. buycoffee.to/dafiszer
9
20
219
6,036
Replying to @maxxsn8
Vermutlich noch ein Prototyp? 🥶 hoffentlich 😁
1,559
Replying to @VfBfeed
Vielleicht noch ein Prototyp 😁😉
464
Replying to @Celik_Chn
Warum ? Wenn man die Deutschen als faul beschimpft muss man ja irgendwo mit der Kriecherei anfangen. Merz ist der Prototyp der nach unten tritt und nach oben buckelt.
100
Flamanville 3 ist ein Prototyp und Unikat und deswegen so teuer. Und wenn er 60 Jahre läuft, ist der Strom immer noch billiger (Endlagerung inclusive!) & v.a. 100mal klima-, landschafts- und biodiversitätsfreundlicher als PV, WK, Speicher, Netzausbau plus Gas-Backup.
4
"einladend" weit - offen. Was für ein Zufall aber auch! PS: Thomas Hinrichs, Direktor beim Staatssender ARD, ist der Prototyp eines medialen Propagandisten. Was seinen speziellen Fall jedoch so abstoßend macht: Er verhöhnt mit seinem Israelfanatismus die Opfer der ... ---> 5
1
18