Fable 5 high:
Jak miał działać Trusted System Agent (TSA):
Miał to być pośrednik programowy (gatekeeper), który brokerowałby dostęp zewnętrznych asystentów do tych samych możliwości iPhone’a, z których korzysta Siri AI. Zamiast bezpośredniego połączenia z wiadomościami, plikami i kontrolą aplikacji, TSA mediowałby dostęp, wymuszał przepływy zgody użytkownika i ograniczał to, co pojedynczy asystent mógłby robić autonomicznie. 
I tu jest sedno asymetrii: Siri AI miałaby integrację natywną, a konkurencja działałaby przez warstwę pośredniczącą z ograniczeniami — czyli strukturalnie gorszy dostęp.
Dlaczego odrzucono — trzy kluczowe powody:
1.Asymetria dostępu. Model Apple — gdzie AI działa w środowisku sandboxowanym — został uznany za prawnie niewystarczający w świetle DMA, które wymaga równoważnego dostępu do platformy dla konkurentów. Logika DMA: jeśli Apple może zbudować asystenta współpracującego z pełnym ekosystemem iOS, konkurenci muszą móc to samo.  Rzecznik Komisji Regnier powiedział wprost, że żaden agent AI poza Siri AI nie miałby równej szansy bycia wybranym przez użytkowników iPhone’a .
2.Asymetria czasowa. Apple proponowało: Siri AI startuje w UE natychmiast, a TSA byłby wdrażany stopniowo przez 18 miesięcy . Czyli Siri dostaje 1,5 roku przewagi rynkowej. Komisja twierdzi, że Apple de facto zażądało 18-miesięcznego zwolnienia z obowiązków interoperacyjności zamiast przedstawić zgodne rozwiązanie .
3.Brak oficjalnego uzasadnienia technicznego. Co ciekawe — i to potwierdza Twoje przeczucie, że obraz jest niepełny — Komisja nie wyjaśniła publicznie, dlaczego konkretnie projekt TSA nie spełnił jej wymagań . Większość krytyki UE opiera się więc wyłącznie na narracji Apple (“nearly unlimited access”), której Komisja zaprzecza.
Linki do artykułów z analizą:
•Najszerszy opis architektury TSA i kontekstu:
techtimes.com/articles/31804…
•Perspektywa Komisji (TSA jako “exemption w przebraniu”):
macobserver.com/news/eu-says…
•Krytyczna analiza, dlaczego sandbox jest niewystarczający pod DMA:
archyde.com/eu-rejects-apple…
Warto dodać kontekst osłabiający narrację “Apple broni prywatności”: Apple przechowuje dane iCloud chińskich użytkowników na serwerach operowanych przez GCBD, podmiot powiązany z chińskim rządem  — więc nieprzejednanie w UE jest selektywne. Z drugiej strony argument bezpieczeństwa nie jest czysto pretekstowy: Apple cytowało opublikowane badania pokazujące, że systemy AI można zmanipulować do kradzieży danych osobistych i zmiany ustawień urządzenia bez zgody użytkownika . Spór jest realny po obu stronach — ale propozycja TSA w kształcie, w jakim ją złożono (sandbox dla konkurencji natychmiastowy start Siri 18 miesięcy zwłoki), faktycznie cementowałaby przewagę Siri, i to wydaje się głównym powodem odrzucenia.