MGŁA WOJNY - Nowe rosyjskie narzędzie cyfrowej cenzury - „prawo do wymazania”.
20 lutego Władimir Putin podpisał nowelizację ustawy „O łączności”, która wprowadza nowe, bezprecedensowe uprawnienia dla FSB. Na jej mocy Federalna Służba Bezpieczeństwa może żądać od operatorów telekomunikacyjnych natychmiastowego, pełnego odcięcia wskazanej osoby od internetu oraz sieci komórkowej - zarówno mobilnej, jak i stacjonarnej. Bez decyzji sądu, bez konieczności uzasadnienia, bez odniesienia do jakiegokolwiek „zagrożenia bezpieczeństwa”.
Prezydent Federacji Rosyjskiej zachował przy tym wyłączne prawo określania, w jakich warunkach i na jakim terytorium takie blokady mogą być stosowane. W praktyce oznacza to, że w każdym momencie Kreml może zastosować cyfrowy blackout selektywnie - wobec wybranego regionu, grupy, a nawet pojedynczej osoby.
Co istotne, operatorzy są formalnie chronieni przed odpowiedzialnością za wykonanie poleceń FSB.
Ta konstrukcja prawna de facto legalizuje „wymazywanie z sieci” dowolnych osób uznanych za problem polityczny, informacyjny czy operacyjny. Równocześnie eliminuje jakąkolwiek możliwość odwołania się czy nawet udowodnienia faktu odcięcia, ponieważ procedura będzie utajniona i niepodlegająca kontroli sądowej.
Wniosek
To nie tylko kolejny krok w stronę pełnej digitalizacji represji, ale także nowy instrument kontroli narracji informacyjnej w erze sieciowej. Rosyjskie służby uzyskały właśnie narzędzie o sile porównywalnej do fizycznego aresztowania - tyle że w sferze cyfrowej. „Odłączenie od sieci” staje się formą współczesnego wykluczenia społecznego i komunikacyjnego: niewidzialnym aresztem domowym bez murów i krat, lecz z pełną izolacją od przestrzeni informacyjnej.
W kontekście trwającej wojny informacyjnej oznacza to możliwość błyskawicznego uciszenia źródeł niepożądanych przekazów - od dziennikarzy po blogerów wojskowych. Co więcej, ten mechanizm może być już wkrótce zastosowany na okupowanych terytoriach Ukrainy jako element cyfrowej okupacji - odcięcie od zewnętrznego internetu i całkowite uzależnienie od kontrolowanych rosyjskich kanałów.
Rosja wchodzi więc w nową fazę państwa, które nie tylko kontroluje treść informacji, ale i samo prawo do istnienia w przestrzeni cyfrowej.
Pozdrawiam i dziękuję.