Bruksela właśnie zrobiła coś, czego Dolina Krzemowa bała się od lat.
Sercem nowego pakietu suwerenności technologicznej* UE jest ustawa o rozwoju chmury i sztucznej inteligencji, czyli CADA. Na papierze brzmi jak kolejny unijny dokument o „badaniach i innowacjach". Ale diabeł tkwi w szczeg... w trzecim elemencie.
CADA nie poprzestaje na zachęcaniu administracji, żeby wybierała europejskie rozwiązania. Ona wprost ogranicza możliwość korzystania z dostawców spoza UE dla określonych kategorii danych rządowych.
I teraz uwaga, tego obowiązku nie da się spełnić, po prostu stawiając amerykański serwer na europejskiej ziemi.
Suwerenność w rozumieniu nowych przepisów oznacza niezależność strukturalną, a nie samą lokalizację danych.
Aktualnie, ponad 70% unijnego rynku chmury kontrolują dzisiaj trzy amerykańskie korporacje. CADA uderza dokładnie w ten fundament.
Warto pamiętać, że to wciąż projekt, który musi przejść przez Parlament i Radę, i ostateczne zapisy mogą złagodnieć.
*3 czerwca 2026 r. Komisja Europejska przedstawiła Europejski Pakiet Suwerenności Technologicznej