Lekarze, rezydenci i specjaliści, teoretycznie młoda kadra dokonała w NIL rewolucji pokoleniowej i zerwania ze starym układem. W praktyce rewolucja zjadła swoje dzieci. Nowe władze powieliły i pogłębiły dawne patologie, przekształcając Izbę w upolityczniony, lewacko zorientowany związek zawodowy i trampolinę polityczną dla swoich liderów. Dlatego potrzebujemy nowej, niezależnej instytucji lekarskiej, która będzie miała realny wpływ na reformę samorządu i skuteczną ochronę interesów zawodu. Kto uważa, że tak dalej być nie może? Napiszcie „DOŚĆ”.