Bardzo dobra informacja. Nie ma podpisanej umowy - nie ma samolotów. Trudno oczekiwać żebyśmy dawali w obecnej sytuacji MiGi bez dopiętej kwestii umowy na transfer technologii dronowych z Ukrainy do Polski. Mam niejasne odczucie że brak wycofywania 2S1 oraz resztki T-72M1 i PT-91 wynika tak naprawdę z podobnej kwestii.
Przypominam tutaj że podarowaliśmy Ukrainie prawie 40% sprzętu Wojsk Lądowych - całe rozwinięcie mobilizacyjne jakie mieliśmy. W 2022 i 2023 roku. W sytuacji kiedy było to "być albo nie być" dla Ukrainy.
Nawet teraz (jesień 2025) w sytuacji naprawdę podbramkowej potrafimy poratować SZU przekazując jakże cenne nieliczne rakiety PAC-3MSE do Patriotów.
Natomiast Ukraina ma czym zapłacić za dostawy sprzętu - technologią. Jeżeli obie strony traktują się poważnie to jest to fair trade.
Zresztą już takowe uskuteczniają na Ukrainie Amerykanie, Francuzi, Niemcy, Brytyjczycy, itp.
Polska wstrzymuje MiG-i dla Ukrainy. Wiceszef Ministerstwa Obrony Narodowej Cezary Tomczyk potwierdził, że obecny rząd nie przekazał Ukrainie myśliwców MiG-29.
Mimo wcześniejszych zapowiedzi i sporów z Pałacem Prezydenckim – samoloty nadal stoją u nas. Warunkiem przekazania jest dokończenie umowy o transfer technologii dronowej.
Ukraińcy mają unikalne doświadczenie w walce z rosyjskimi dronami i rojami – Polska chce z tego skorzystać przy budowie własnych zdolności. „Przekażemy, jeżeli sprawa zostanie dopięta” – powiedział Tomczyk w Radiu Zet.
"Klasyczna polska transakcja: nie ma dronów – nie ma MiG-ów. Koniec rozdawania za darmo." - czytamy w komentarzach .