Niestety, póki co wygrywają
@GiertychRoman @donaldtusk . Wymuszono znowu ewidentną zmowę milczenia w sprawie zatrzymania
@LKraskowski w dużych mediach. Nie po raz pierwszy. Po zdawkowych informacjach („Leszek K. groził komendantowi”, „dzielny Czuchnowski proponuje mniej dotkliwy środek zapobiegawczy niż areszt”) sprawa nie ma kontynuacji. Nie pojawiają się informacje o niedopuszczaniu adwokata, warunkach przetrzymywania itd. Sprawa została w pełni zamknięta w bańce opozycyjnych mediów i kont w social mediach.
Nie trzeba dodawać, że wszystkie organizacje w rodzaju HFPC, AI itd. milczą jak grób. Ostrożnie, ale jednak, wypowiedział się RPO.
Logicznie rzecz biorąc, jeśli sprawa nie zostanie umiędzynarodowiona, rządzący układ uzna, że... wyszło i może iść dalej. Aresztować kolejnych przeciwników czy osoby zagrażające medialnie i biznesowo, organizować prowokacje itd. Szczególnie że i opór zacznie sprowadzać się do protestów grupki osób i podobnych do siebie głosów oburzenia w prawicowych mediach. Przyzwyczaimy się.
Główną siłą – o ile w ogóle – zdolną do umiędzynarodowienia tej sprawy jest dziś
@pisorgpl (może też w jakimś stopniu
@Konfederacja) i zapobieżenia tej spirali zdarzeń ciągnących Polskę w dół. Dlatego, doceniając niewątpliwą aktywność na X kilku posłów, zachęcałbym do szerzej zakrojonych działań, szczególnie w kontaktach z dyplomacją i administracją USA, innymi rządami, w ramach EPP, na forum EP, w kontaktach z prasą zagraniczną.
Nie wykluczam, że jakimś problemem jest to, że funkcjonowanie medialne Leszka Kraskowskiego było w przeszłości dość specyficzne i nie chodzi tylko o to, że ostro atakował polityków i dziennikarzy prawicowych, do czego ostatecznie miał prawo, ale także o jego dawne związki ze środowiskiem Giertycha. Niektórzy wręcz postrzegają to jako rodzaj porachunków, w które nie warto się mieszać. Tylko że nie zmienia to faktu, że pojawiające się informacje wskazują, iż został zatrzymany w wyniku zorganizowanej przez państwo prowokacji, w związku z działalnością dziennikarską, a w areszcie złamano ewidentnie jego prawa, włącznie z elementarną możliwością rozmowy z adwokatem (przez niemal tydzień). Z informacji przekazywanych w końcu przez adwokata wynika, że warunki, w jakich jest przetrzymywany, rodzą podejrzenie stosowania tortur.
Akceptacja tego, co się dzieje w przypadku Kraskowskiego – albo po prostu bierność w tej sprawie, albo nawet nieskuteczność – może być potężnym krokiem, który mocno skieruje Polskę w kierunku cieszącym na pewno łamiącego prawo i cieszącego się fruktami władzy układu , ale który na pewno nie leży w polu zainteresowania nikogo, komu leży na sercu los kraju. W kierunku białoruskim czy środkowoamerykańskim.