"Gdyby dron w porcie skręcił o 2–3 sekundy później, dotarłby bezpośrednio do magazynu nawozów azotowych". Kulisy nieudanej operacji MW Ukrainy w rejonie portu w Konstancy.
Wczoraj mogliście przeczytać w mediach polskich i światowych, że ukraiński dron morski, który eksplodował w rumuńskim porcie w Konstancy nad Morzem Czarnym, trafił tam przypadkowo w wyniku zastosowania przez Rosję środków walki radioelektronicznej. Tak bowiem obwieściły wam nagłówki artykułów, które powtarzały bezkrytycznie wersje przekazaną przez stronę ukraińską. Poniżej prawda o tym co się faktycznie wydarzyło w porcie w Konstancy i na jego pobliskich wodach.
Wczesnym rankiem 5 maja 2026 r., około godziny 05:00 czasu lokalnego do portu w Konstancy wpłynął po kryjomu sterowany przez operatorów ukr Marynarki Wojennej dron morski klasy Sea Baby w wersji dowódczo-rozpoznawczej, wyposażonej w Starlinka i dobrej klasy urządzenia do rejestrowania obrazu. Zadaniem sterującego dronem ukr operatora było odszukanie i zidentyfikowanie kotwiczącego w rumuńskim porcie tankowca "Safeena Elona", pływającego pod banderą Wysp Marshalla. Wspomniana jednostka wchodzi w skład rosyjskiej "floty cieni" wykorzystywanej przez nią do omijania międzynarodowych sankcji nałożonych na Rosję. "Safeena Elona" miała rankiem tego dnia wypłynąć z Konstancy w stronę Noworosyjska. W pobliżu portu w Konstancy czekały już na nią trzy inne ukr drony typu Sea Baby w wersji bojowej, dysponujące około 100 kg ładunkami wybuchowymi.
Około godziny 5:30 - 5:50 czasu lokalnego ukraiński dron zaplątał się w pływający system zatrzymywania wycieków ropopochodnych. Do zdarzenia doszło prawdopodobnie z powodu błędu sygnału GPS. Z jego powodu operator drona skręcił w lewo w stronę terminalu o 2–3 sekundy za wcześnie, na 30 metrów przed końcem falochronu - co jest błędem możliwym w komunikacji satelitarnej, w rezultacie przypadkowo zahaczył o pływającą zaporę chroniącą przed wyciekami ropy, znajdującą się 3 metry od brzegu. Warto zauważyć że gdyby dron w porcie skręcił o 2–3 sekundy później dotarłby bezpośrednio do magazynu nawozów azotowych, co mogłoby wywołać eksplozję 1000 razy silniejszą niż sam dron.
Z powodu utknięcia rozpoznawczo- dowódczego "drona matki" ukr zespołu uderzeniowego, operacja morska ukr Marynarki Wojennej musiała zostać przerwana i rosyjski tankowiec około godziny 09:20 spokojnie wypłynął z Konstancy, a następnie obrał kurs w kierunku Noworosyjska. Znajdujące się w pobliżu wejścia do portu ukr drony bojowe nie mogły go zaatakować, ponieważ prawdopodobnie pozbawione były drona obserwacyjnego, służącego także jako stacja przekaźnikowa. Około godziny godziny 10:30 ukr dowództwo MW podjęło decyzje o samolikwidacji drona zaplątanego w barierę zatrzymującą wycieki ropy. Zrobiono to aby zniszczyć dowody intencjonalnego naruszenia rumuńskich wód terytorialnych. Na kilkadziesiąt minut przed samolikwidacją władze rumuńskie zostały powiadomione przez stronę ukraińską o konieczności ewakuacji obszaru. Ponad 1000 osób zostało ewakuowanych z plaż w okręgu Konstanca. Poważnie zakłócona została również praca portu oraz funkcjonowanie samego miasta. Około godziny 11:00 trzy pozostałe ukr drony uderzeniowe znajdujące się w pobliżu portu w Konstancy - w tym jeden na jej wodach terytorialnych - także zostały zdalnie zniszczone przez ukr operatorów. W ten sposób zakończyła się operacja MW Ukrainy w rejonie Konstancy.
Przypominam że 11 maja 2026 r. w pobliżu Wyspy Lefkada na Morzu Joński, grecki rybacy znaleźli inny ukraiński dron morski, tym razem w wersji bojowej wyposażony w 100 kg ładunek wybuchowy. Na skutek awarii systemu sterowania prawdopodobnie dopłynął on tam z Misraty w Libii, gdzie znajdować się ma ukraińska baza operatorów tych dronów. Po tym incydencie władze Grecji wystosowały oficjalny protest a szef greckiego MON-u publicznie stwierdził że mógł mieć on bardzo tragiczne skutki, gdyby dryfujący bez kontroli dron morski uderzył w statek wycieczkowy przewożący pasażerów. "Jak ktokolwiek, bez względu na potrzebę obrony swojej ojczyzny, może narażać życie niewinnych ludzi, ponieważ uważa, że służy to jego planowaniu strategicznemu? - zadał pytanie na konferencji prasowej minister Nikos Denidias.
Poniżej: Uwięziony w barierach zatrzymujących wycieki ropy w porcie w Konstancy ukr dron morski typu Sea Baby w wersji rozpoznawczo - dowódczej.