Naukowcy bywają bardzo inteligentni, ale i naiwni.
@SteDziembowski @A_Chacinska @LOkruszek nie rozumieją, dlaczego członków Rady
@NCN_PL będą wybierać osoby, które nigdy nie miały grantu NCN (he he, nawet ja miałem...).
To ja Wam wytłumaczę:
1. Absurdalność Waszego zdziwienia polega na tym, że macie skrzywiony obraz systemu nauki i chore oczekiwania dotyczące zarządzających nim ludzi. Uważacie, że system nauki powinien służyć nauce - jak i jego szefowie. Uważacie, że zasady funkcjonowania NCN powinny określać osoby mające jakiekolwiek doświadczenie z NCN. Uważacie, że w nauce ważna jest jakość badań, rzetelność, niezależność.
2. Źródłem Waszego absurdalnego przekonania jest fakt, że sukcesy w nauce zawdzięczacie własnemu talentowi, pracy, jakości badań, rzetelności, niezależności. A do tego uważacie, że tak jest na świecie i że jest to dobre.
3. Tymczasem kierownictwo
@MNiSW_GOV__PL ma pogląd na system nauki znacznie bardziej racjonalny, pragmatyczny, utylitarny, realistyczny i utrwalony i zweryfikowany co do skuteczności. Pogląd ten sprowadza się do kilku punktów - liczę od nowa:
1. Uzyskanie stanowiska ministra lub wiceministra jest doskonałym narzędziem rozszerzania osobistych wpływów, budowania koterii i wzmacniania układów.
2. Kierowanie się interesem nauki lub powierzonych instytucji, prymat obiektywizmu i rzetelności nad osobistym interesem i relacjami stanowią fundamentalne zagrożenie dla budowania pozycji osobistej.
3. Stanowiska pełni się chwilowo, nie ponosi się żadnej odpowiedzialności za podejmowane decyzje, chwilowe obsobaczenie w Social Mediach jest wpisane w koszt, poprzednicy i następcy byli i będą tacy sami.
4. Zobowiązania osobiste, konieczne do oddania lub możliwe do uzyskania tzw. "polityczne żetony" - czyli waluta w postaci przysług otrzymanych i udzielonych są znacznie trwalsze i istotniejsze, niż wstyd, absurd, żenada.
5. Hipokryzja i konformizm polskiego środowiska naukowego są tak wielkie, że na kolejnym spotkaniu, konferencji lub bankiecie panowie rektorzy, panie profesor, panowie dziekani i panie laureatki i tak będą klaskać, uśmiechać się i przymilać.
6. Nie działamy w środowisku międzynarodowym, bo nie znamy języka language, więc jesteśmy niewrażliwi na opinię i presję tegoż środowiska. Z tych samych powodów nie jesteśmy wrażliwi na ocenę naszej działalności naukowej, menadżerskiej czy instytucjonalnej.
W tej sytuacji trzeba być naprawdę naiwnym - całą Waszą trójkę szczerze szanuję - żeby się dziwić temu, że o wyborze do Rady NCN będą stanowili ludzie, którzy nigdy nie mieli grantu NCN.
Może nie mieli, ale są znajomymi albo znajomymi znajomych, kiedyś zrobili nam przysługę, będziemy ich potrzebować po utracie ministerialnego stołka, pomogą nam coś załatwić, odwdzięcza się albo to my się właśnie odwdzięczamy. Tu recenzja, tam głos, gdzie indziej dobre słowo.
A poza tym, jaki to problem, skoro NCN i tak zdycha a grant dostaje co dziesiąty? Nie róbcie dymu, zajmijcie się ta swoją nauką. Jesteśmy z was dumni! 😀
Dotarło?