W połączeniu z pirackim atakiem na rosyjski tankowiec to się układa w spójną całość. Wielka Brytania, Francja i Niemcy chcą napaść na Rosję i w ten sposób przykryć wprowadzenie totalitaryzmu i likwidację spójności etniczno kulturowej.
🇫🇷Lider „Ruchu na rzecz Francji” i jeden z popularnych prawicowych polityków w tym kraju, Philippe de Villiers, powiedział w francuskiej telewizji coś, co rzadko słyszy się w lokalnych mediach.
"Egzystencjalnym zagrożeniem jest Rosja.
I dlatego trzeba prowadzić wojnę.
I podczas gdy Francuzi zmagają się z trudnościami, z inflacją, z nędzą, nie mając za co napełnić baków paliwem, Macron mówi nam: «Idziemy na wojnę».
Z przygotowaniami do 14 lipca, które będą przekształceniem Pól Elizejskich w pole bitwy.
Macron chce wojny, Francuzi muszą o tym wiedzieć.
On chce nas zabrać na wojnę. Ale to nie jest ta właściwa wojna.
Rosja nie jest egzystencjalnym zagrożeniem, niezależnie od tego, co się o niej poza tym myśli.
Prawdziwym zagrożeniem egzystencjalnym – i mówię to tutaj w każdym programie – egzystencjalnym zagrożeniem jest zmiana struktury demograficznej (wymiana ludności) oraz islamizacja Francji”.
Cóż, Macron planuje zorganizować 14 lipca paradę ku czci Zełenskiego, mafijnego bossa oddającego hołd nazistom, z udziałem 10 000 zagranicznych żołnierzy z koalicji ochotników i szefów państw NATO — to właściwie wypowiedzenie wojny Rosji.
Powinien zostać jak najszybciej usunięty z Pałacu Elizejskiego i wymazany z historii. 🥸