Francja mówi „au revoir” Teamsom, Zoomowi i Meetowi. Ten przykład z Paryża pokazuje, że Europa coraz odważniej walczy o niezależność technologiczną. Jednakże ta walka nie będzie skuteczna bez dobrego zrozumienia skąd biorą się Big Techy i znaczenia jakie w tym procesie odegrały badania podstawowe i granty badawcze.
Francja zapowiada zmianę W poniedziałek francuski rząd ogłosił plan całkowitego zastąpienia amerykańskich platform (Microsoft Teams, Zoom, Google Meet) do 2027 roku. Wszelkie departamenty rządowe mają przesiąść się na rodzimą platformę Visio. Jak podkreśla David Amiel, minister ds. służby cywilnej: „Celem jest zakończenie korzystania z rozwiązań spoza Europy i zagwarantowanie bezpieczeństwa oraz poufności komunikacji publicznej poprzez oparcie się na suwerennym narzędziu”.
To kluczowy moment dla cyfrowej suwerenności Europy. Jednakże, aby skutecznie konkurować z BigTechami, musimy zrozumieć, że nie powstały one wyłącznie dzięki „niewidzialnej ręce wolnego rynku”. Za ich sukcesem stoją gigantyczne środki publiczne i celowa polityka naukowa. Oto dwie lekcje, o których rzadko się mówi:
Lekcja 1: Powstanie pierwszych algorytmów Google sfinansował podatnik. W 1994 r. National Science Foundation (NSF) wraz z DARPA i NASA uruchomiły program Digital Library Initiative (DLI). Uniwersytet Stanforda otrzymał grant 9411306 na 4,5 mln USD. Larry Page był opłacany bezpośrednio z budżetu tego projektu. Sergey Brin korzystał ze stypendium NSF Graduate Research Fellowship. Co więcej pierwsze serwery prototypu (wtedy jeszcze „BackRub”) zakupiono z funduszy grantowych. Dzięki „wolności akademickiej” i finansowaniu publicznemu twórcy mogli ignorować presję na szybką monetyzację. Przetestowali algorytm na 24 mln stron - w 1997 r. to była duża skala - a gdy w 1998 r. weszło Venture Capital, technologia była już dojrzała.
Lekcja 2: Nawet europejska perła w koronie - holenderski ASML (lider produkcji maszyn do czipów) - swój obecny sukces zawdzięcza transatlantyckim subsydiom. Choć ASML powstało jako joint venture Philipsa, kluczowa technologia EUV (litografia ekstremalnego ultrafioletu) narodziła się w USA. Badania nad EUV prowadzono w latach 90. w laboratoriach Departamentu Energii USA (
m.in. Lawrence Livermore, Sandia). Ponieważ w USA nie było firmy zdolnej do komercjalizacji, ASML zaproszono do konsorcjum w 1999 r. w ramach umów CRADA. Mówiąc wprost: fizyczne podstawy maszyn, które dziś kosztują 200 mln USD za sztukę, opracowano za pieniądze amerykańskiego podatnika.
Decyzja Francji o wdrożeniu Visio jest ważna politycznie. Ale prawdziwa suwerenność technologiczna nie rodzi się z zakazów używania obcego softu. Rodzi się z odważnego finansowania badań podstawowych (Basic Research), które pozwalają naukowcom na lata prób i błędów - bez presji na zysk "tu i teraz". Google i ASML są dowodem na to, że innowacje o globalnej skali to sztafeta sztafeta: państwo bierze na siebie największe ryzyko na początku, a rynek skaluje sukces.