To może zaskakiwać, ale coraz więcej świadomych programistów używa AI nie po to, żeby tylko szybciej produkować kod, ale żeby konsekwentnie podnosić jego jakość.
Jak to osiągnąć? Pierwszy przykład z brzegu - statyczna analiza i reguły eslint.
Ogólnie to wiemy, że takie toole istnieją, wiemy po co są, potrafimy określić wartość własnymi słowami, ale kurcze żeby rozwijać samemu... no nie... innym razem. Podobnie jak z testami, dokumentacją czy wprowadzaniem wzorców.
Okazuje się, że język naturalny zmienia wszystko Agenci rozumieją twoje intencje i potrafią je przełożyć na złożone i nie do końca oczywiste konstrukcje - choćby eslint czy frameworka do testów, na który zawsze miałeś ochotę, ale nigdy nie było czasu i okoliczności.
Dwa takie przykłady prezentuję w najnowszym filmie o SpaceExplorers.
Jeden z nich pomaga mi wymuszać określone konwencje (jeden export per moduł TypeScript), a drugi pomaga refaktoryzować złożony komponent.
Na 5 sposobów.